Ho, ho, ho,
Merry Christmas albo Merry Xmas albo, na co narzeka wielu Amerykanów, Happy Holidays :)
Tak, tak, polityczna
poprawność wkradła się wszędzie, nawet w tak magiczną sferę, jaką są Święta
Bożego Narodzenia. Nawet babcia Tommiego wzywa na facebooku do przywrócenia
klasycznego pozdrowienia (Merry Christmas) i należytego miejsca Jezusowi! Wiem,
babcia, facebook i Jezus w jednym zdaniu to nietypowe połączenie, ale cóż,
takie czasy.
Co ciekawe, klimat świąteczny,
choć wszechobecny, to jednak nie wydaje mi się być równie przytłaczający, jak w
Polsce. Może jest to związane z rozpoczęciem sezonu świątecznego. Albo z tym,
że tutaj nie słucham radia. O ile w Polsce widać pierwsze ozdoby tuż po Święcie
Zmarłych, o tyle tutaj zmiana dekoracji następuje dopiero po Święcie
Dziękczynienia, które w tym roku przypadło na 24.11. (czwarty czwartek
listopada). I choć początkowo wydawało mi się, że Kanadyjczycy z dużo większym
rozmachem ozdabiali swoje domy, to przyznaję, że Amerykanie w tym tygodniu
nadrobili sporo zaległości. Inna kwestia, że w Kanadzie buszowałem po wielu
osiedlach i widziałem znacznie więcej domów.
![]() |
| domek jeden |
![]() |
| domek drugi |
Ale Święta to nie tylko
przystrojone domy, ulice i centra handlowe. To również sezon na brzydkie
swetry. Oj tak. Tych nie brakuje, jak również nie brakuje odważnych, którzy je
noszą.
![]() |
| pozycja obowiązkowa |
Dla mnie takim najbliższym
symbolem świątecznym jest choinka. Odkąd pamiętam, u nas w Olsztynku zawsze
było żywe drzewko, raz ładniejsze, innym razem jeszcze ładniejsze, przystrojone
światełkami, bombkami i tymi brzydalami z lat osiemdziesiątych. Do tego pudełka,
po których Ania bazgrała swoje pierwsze słowa… Taki mały sentymencik. I wspólne
ubieranie, z lecącymi kolędami, bądź Bobem Marleyem w tle.
I choć ostatnie lata to trochę
pójście na łatwiznę, bo kupowaliśmy drzewko w Nadleśnictwie, to pamiętam iście „griswoldowskie”
wyprawy po ten jedyny, wyjątkowy, schowany w środku plantacji, świerk. Do tego
śniegu po kolana i równie mocno zasypane drogi.
Także nie mogło zabraknąć
drzewka tutaj. Dostaliśmy cynk, że w sklepie „Tractor Supply Company” (czytaj:
zaopatrzenie traktorów) mają choinki w rozsądnych cenach, dlatego udaliśmy się
tam w czwartek z zamiarem zakupu jednej. I dokładnie tyle ich było przed
sklepem. Jedna, ostatnia, taka samotna. Jakieś babeczki przed sklepem, widząc
nas pakujących drzewko do bagażnika, powiedziały, że były gotowe ją wziąć tylko
po to, żeby tak nie stała sama. I do tego jaki deal $7.99 zamiast $29.99! Droższy
był stojak ;)
![]() |
| całkiem dobra choinka |
![]() |
| i cały zestaw świąteczny |
Z takich jeszcze ciekawostek.
Tak jak u nas Wigilia jest tym specjalnym wieczorem, ze specjalnymi daniami,
życzeniami i prezentami, tak Amerykanie świętują przede wszystkim Boże
Narodzenie. W wigilijny wieczór można otworzyć po jednym wybranym prezencie,
reszta czeka do rana, bo Mikołaj przychodzi w nocy. W końcu ma to sens,
najpierw jest w Polsce wieczorem, a potem śmiga do nas.




